Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. Więcej informacji o Cookies. Czytaj więcej...

Rozstrzygnięcie konkursu szkolnego „NIE PAL-ŻYJ ZDROWO”

Pod koniec maja nastąpiło rozstrzygnięcie konkursu szkolnego „NIE PAL-ŻYJ ZDROWO”. Celem tego konkursu było m.in. kształtowanie postawy odpowiedzialności za zdrowie własne i innych oraz profilaktyka uzależnień (nikotynizm). Zainteresowani uczniowie mieli do wyboru dwie formy pracy: komiks lub dowolną formę literacką. Tematem prac była szeroko rozumiana profilaktyka uzależnienia od nikotyny oraz propagowanie zdrowego stylu życia. Ze względu na małe zainteresowanie termin składania prac został wydłużony o miesiąc. Wyróżnione zostało wspomnienie Glorii Drzymoty z klasy 1 tho. Wszystkim uczestnikom serdecznie dziękujemy za udział w konkursie.

 

RZUCENIE PALENIA

To co napiszę, jest bardzo osobiste i kończy się Happy Endem. Był 2000 rok i piękna majowa pogoda. Moja mama jak zwykle wstała wcześnie rano, zrobiła sobie kawę i zapaliła papierosa. Potem coś zjadła. Posprzątała mieszkanie i znowu zapaliła papierosa. Ugotowała obiad, zapaliła papierosa, potem poszła na zakupy, po których znowu zapaliła papierosa, zjadła coś w pospiechu, wypiła kubek kawy i zapaliła papierosa. Czy mama była szczęśliwa? Niestety tego nie wiem. Nigdy o tym nie rozmawiałyśmy. Jednak gdy nadszedł październik, wszystko się zmieniło. Pogoda była taka sobie; trochę słońca, trochę deszczu. Mama jak zwykle wstała wcześnie rano, wypiła kawę, zapaliła papierosa, coś zjadła, ogarnęła mieszkanie i wyszła po zakupy. Po drodze weszła do lekarza. Gdy weszła do domu z torby z zakupami wyciągnęła 5 jogurtów, 3 kg jabłek, warzywa, jakąś rybę, makarony, ryż. Zakupy pewnie były udane,bo mama uśmiechnęła się sama do siebie i do końca dnia nie zapaliła papierosa.Następnego dnia mama wstała rano, wypiła kawę zbożową, zjadła kanapkę z jajkiem i zieloną pietruszką. Ogarnęła mieszkanie, wywietrzyła i wyszła na zakupy. Po drodze usiadła w parku na ławeczce, oddychała świeżym powietrzem, nakarmiła kaczki, które do niej podeszły z pobliskiej rzeki, a których wcześniej nie zauważała.Gdy weszła do domu, z torby z zakupami wyciągnęła mleko, kaszę jaglaną i dużo warzyw.Czy mama była szczęśliwa ? Tak, była szczęśliwa. Jestem tego pewna. Rozmawiała ze mną, chodziła na długie, grudniowe spacery, często się uśmiechała. Koleżanki na nią spoglądały i mówiły jaką to ma silną wolę. Pytały o złoty środek na zdrowy tryb życia. Nie pali, śpi tyle, ile potrzebuje dorosła kobieta, zjada warzywa, owoce. Pije dużo wody zamiast kawy.A mama tylko się uśmiechała i robiła to, co do niej należy.Jest dowodem na to, że rzucenie palenia nie trzeba odkładać na potem, do Sylwestra, do urodzin, czy innych imprez okolicznościowych. Gdy mama czekała na mnie, zjadała szpinaki owsianki. Ja niestety nie jadam ani szpinaku, ani owsianki, ale lubię jabłka…. Tak oto kończy się historia mojej mamy. Jestem z niej dumna! Warto przemyśleć, czy jest sens w ogóle psuć sobie zdrowie czymś takim jak papierosy. Zdrowy tryb życia jest o wiele fajniejszy. Dbaj o siebie ! RZUĆ PALENIE 